KALINKAKTK PTTK KALINKAKlub Turystyki Kolarskiej w Grudziądzu

Rowerowe Świętowanie

Archiwalny temat tylko do odczytu. 3 postów, 1253 wyświetleń.

#1 dart8
Po dniach obżarstwa, opilstwa i bezruchu przyjdzie czas na Święta "pełną gębą" rowerowe. Propozycja jest następująca:
W środę 28-12-2016 r. o godz. 9.00 startujemy z ławeczek w Marinie. Kierunek Zakurzewo, Nebrowo, Kwidzyn, Betlejem, Gniew, Walichnowy, Tczew.
Meta przy Dworcu PKP przy choince z rowerów. Długość trasy 89km (od miejsca zbiórki). Nawierzchnie w większości asfaltowe, kilka skrótów po drogach gruntowych. Powrót pociągiem:
16:15 z Tczewa z przesiadką w Laskowicach - w Grudziądzu 18:00 (Przewozy Regionalne + Arriva)
19:27 z Tczewa przez Malbork bez przesiadek - w Grudziądzu 21:16 (Przewozy Regionalne)
Bardziej prawdopodobny powrót tym drugim pociągiem.
Pominąłem połączenia z InterCity.

Prognozy pogodowe w tej chwili nie są zbyt optymistyczne, ale wszystko się może zmienić. Awaryjny drugi termin to 29-12-2016 r. Ostateczna decyzja zostanie podjęta we wtorek 27 grudnia.
Wiem, że to dni robocze, ale tak wypada w kalendarzu, że weekendy niestety nie wchodzą w rachubę.

Jeśli ktoś nie czuje się na siłach przejechać całej trasy jest opcja odbicia w Nicponii na Morzeszczyn - trasa w tym przypadku wyniesie 61km. Z Morzeszczyna do Tczewa połączenia bezpośrednie o godz. 15:41 i 17:05

Kto ma czas i ochotę - zapraszam (mile widziane info o planowanym udziale).
http://www.gpsies.com/map.do?fileId=keawlnzzkcmqbyzp
#2 dart8
Wyjazd aktualny, pogoda będzie całkiem przyzwoita.
Siła i kierunek wiatru niestety wredne. Dlatego drobna korekta planów:
Do Tczewa jedziemy pociągiem o godz. 9.14 przez Malbork bez przesiadek. Ok. 11.00 jesteśmy w Tczewie. Wracamy rowerkami z wiatrem w plecy.

Miejsce zbiórki Dworzec PKP Grudziądz.
#3 dart8
Kilka słów podsumowania środowej eskapady.
W wycieczce udział wzięli:
- Maleństwo
- Iza
- Bartek
- Hardy
- Orzeł
- Adam B.
Kolejowy etap podróży był nieco zaskakujący. Stopniowo na kolejnych przystankach "Tramwaj" się zapełniał.
Żeby wysiąść w Tczewie musieliśmy się nieźle nagimnastykować. Widząc "zaludnienie" w pociągu, nie wiem, czy udałoby nam się
dostać do niego w drodze powrotnej (pociąg relacji Gdynia - G-dz, więc Tczew nie byłby przystankiem początkowym).
W każdym bądź razie dojechaliśmy, wysiedliśmy ... byliśmy na miejscu. Obejrzeliśmy bombkę przed Dworcem, choinkę rowerową nieco obok.
Zawiesiliśmy na niej życzenia od BartGSR Company i KTK Kalinka.
Pozostało jeszcze wrócić do domu. Mimo, że teoretycznie z wiatrem w plecy, trasa dała się lekko we znaki. Najtrudniejszym momentem było zmuszenie się
do dalszej podróży po obiedzie w Gniewie. Zostaliśmy mile zaskoczeni w restauracji CK Gniew - cenami, porcjami i jeszcze możliwością zaparkowania rowerów wewnątrz.

/home/kalinka/public_html/kalinka.net.pl/media/kunena/attachments/260/DSCN0648.JPG

Chwilami na trasie postraszył nas śnieg, jednak pogoda była dla nas łaskawa. Przetestowaliśmy drogę z wału w Zakurzewie do oczyszczalni - omijać z daleka. O jechaniu nie ma mowy, nawet idąc można sobie nogi połamać.
Po powrocie do domu okazało się, że naszym śladem (lub w przeciwnym kierunku) podróżował Lef. Szkoda, że się nie spotkaliśmy.
Wycieczka mimo zmęczenia bardzo sympatyczna, choinka zaliczona. Uzbierało się 115km.
Do zobaczenia na następnych wypadach.